Malowanie na żywo na weselu - czego można się spodziewać?
Malowanie na żywo to wyjątkowe przeżycie, które coraz częściej gości na polskich weselach. Ale dla wielu par to nadal novum i pojawiają się pytania: czy to nie będzie przeszkadzać gościom? Czy malarka będzie zajmować za dużo miejsca? Jak to właściwie działa?
Odpowiedź jest prosta: malowanie na żywo jest zaprojektowane tak, aby wtopić się w tło wesela. Przyjeżdżam na miejsce przed gośćmi, ustawiam sztalugi w dyskretnym, ale widocznym miejscu i zaczynam pracę. Goście zazwyczaj nie zdają sobie sprawy z mojej obecności na początku - a potem są zaskoczeni widząc rosnący obraz.
Najczęstsze pytania i obawy:
*Czy goście będą się gapić i rozpraszać?* Wręcz przeciwnie. Obserwowanie żywego malarstwa to atrakcja, nie rozproszenie. Goście podchodzą, pytają, są zafascynowani. To świetny lodołamacz na weselu.
*Czy malarka jest przez cały czas?* Tak. Przychodzę na początku i maluję przez 5-8 godzin, w zależności od pakietu.
*Co jeśli ceremonia jest w kościele?* Maluję ceremonie plenerowe i przyjęcia weselne. W przypadku kościoła - maluję scenę przed kościołem lub przenosim się na salę.
Malowanie na żywo to inwestycja w pamiątkę, która przetrwa dekady. Zamiast kolejnej fotografii, dostajecie dzieło sztuki.
